Influencer Live Poznań – weekend wrażeń tylko dla blogerów

Przyznam szczerze, że na takiej konferencji byłam pierwszy raz. Wiedzę na temat tego, jak może ona wyglądać miałam jedynie z internetu. Wiedziałam na pewno, że czeka mnie niezapomniany weekend wśród ludzi, którzy tak jak ja, dzielą się w sieci tym co robią z pasją, ale po kolei.

Co to jest Influencer Live Poznań?

Jak możemy przeczytać na stronie organizatora: „Konferencja dla najlepszych Twórców Internetowych. Na najlepszych Influencerów w Polsce czeka 2000 miejsc w luksusowych przestrzeniach.”

Wyjazd na taką konferencję było dla mnie wyróżnieniem zwłaszcza, że uczestnictwo w niej odbywa się tylko i wyłącznie na imienne zaproszenie. Wydarzenie odbyło się w maju ale rejestracja uczestników przebiegała dużo wcześniej, bo już w lutym. Nie ma więc możliwości przyjść i wejść sobie od tak „z ulicy”.

Aż 2000 miejsc wydawać się może bardzo dużo, szybko jednak okazało się że to „aż” tak naprawdę  znaczy „tylko”. Ilu blogerów działa w skali całego kraju? Odpowiedź jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć niemożliwa. O skali trudności świadczy choćby to, że definicja bloga jest bardzo szeroka. Szacuje się jednak, że blogów w Polsce jest co najmniej 500 tysięcy. Tak, tak to pól miliona blogerów! I liczba ta z roku na rok stale rośnie.

Jak wygląda taka konferencja?

11-12 maja w ciągu dwóch dni w budynku Międzynarodowych Targów Poznańskich, w pięciu salach prelekcyjnych odbyło się ponad 50 wykładów i warsztatów. Podczas wydarzenia gościło 60 prelegentów – ekspertów w swoich dziedzinach. Można było pogłębić wiedzę z zakresu marketingu internetowego, budowania marki osobistej czy zasięgów w Social Media. Prelekcje podzielone były na kategorie takie jak lifestyle, beauty, moda, parenting, fotografia, nowe technologie, podróże czy kulinaria. Oprócz sal prelekcyjnych było jeszcze pięć innych stref: strefa wystawców (tu swoje produkty prezentowały różne znane marki), networking, chillout, oraz kulinarna i zewnętrzna gdzie stały między innymi foodtrucki.

Co daje uczestnictwo w takim wydarzeniu?

Przede wszystkim mnóstwo bezcennej wiedzy na temat prawidłowego prowadzenia bloga. Świetne wykłady o tym jak wykreować własną markę i zarabiać w sieci. Jak nie dać się hejterom. Czy też wreszcie jak robić perfekcyjne zdjęcia na instagrama. Każde wydarzenie jednak tworzą ludzie, i to właśnie możliwość spotkania na żywo osób, które na co dzień oglądamy w internecie sprawia, że taki weekend staje się szczególnie wyjątkowy.

Ścianka – obowiązkowe miejsce do odwiedzenia
Warsztaty z robienia makram

Krótka relacja moimi oczami

Jak już wspomniałam wcześniej oprócz sal prelekcji była też strefa kulinarna i o tę właśnie część konferencji perfekcyjnie zadbał Lidl. Przez cały czas trwania wydarzenia skrzynki z przekąskami były regularnie napełniane. Na uczestników czekały m.in. owoce, napoje butelkowe w postaci wody i świeżych soków, a także zdrowe batoniki, bakalie i chipsy z suszonych owoców. Przed wejściem na  zewnątrz ustawione były foodtrucki, z których Lidl serwował pyszne burgery oraz dania obiadowe, również w wersji wege.

Jak na prawdziwą blogerkę-instagramerkę przystało ( kto mnie zna ten wie) zanim cokolwiek zjem musi to być najpierw dokładnie obfotografowane.

Przepyszny burger prosto z Lidlowskiego Foodtrucka

Każda z obecnych tam firm miała leżaki ze swoim logo, które wystawione były niemal wszędzie i tworzyły tym samym strefę odpoczynku. Jednym ze sponsorów strategicznych była firma Whiskey In The Jar, która oprócz strefy wypoczynkowej w dzień, zorganizowała też wieczorną imprezę after party.

To miejsce wieczorem zmieniło się w niezłą strefę imprezową

Za fajne zdjęcie zrobione w ich strefie dostałam firmową koszulką. Motyw z Myszką Mickey – czyli wersja dla grzecznych dziewczynek 😛

No dobrze, było o jedzeniu i rozrywce, teraz trochę o partnerujących wystawcach.  Sponsorów było sporo, ciekawe produkty a także mnóstwo konkursów z nagrodami. Ja skupię się na kilku stoiskach, które szczególnie mi się spodobały.

Bardzo urzekło mnie stoisko Cellebes. Piękne, kolorowe sukienki ale wzrok przede wszystkim przyciągały ogromne, dekoracyjne piwonie, wszyscy robili sobie przy nich zdjęcia!

Fameshop – tu na specjalnie przygotowanych i oświetlonych stanowiskach można było stworzyć kompozycję z wybranym produktem, zrobić piękne zdjęcia a przy okazji dostać wielką torbę pełną markowych produktów.

Rosefield – piękne, delikatne i dziewczęce zegarki. Można było mierzyć, robić zdjęcia, ustawiona była nawet specjalna fotobudka.

Boody Boom – naturalne kosmetyki i peelingi kawowe, dla mnie absolutny hit kosmetyczny tej wiosny! I przy okazji piękne stoisko z roślinną ścianą i huśtawką, przy którym oferowano peelingi w przeróżnych wersjach zapachowych.

Była tez różowa maszyna do waty cukrowej.

Allegro – co tu dużo pisać, firma którą pewnie każdy zna.

Czy warto było jechać? No jasne, że tak!

Jak widać w drugim dniu uczestników nie odstraszyła nawet pogoda.

Tyle się działo przez te dwa dni, że nie zdążyłam nawet wybrać się w miasto. W przerwie między wykładami wstąpiłam jednak do wyjątkowej kawiarni.  7 kontynentów – usytułowana w niezwykłym miejscu bo w Palmiarni Poznańskiej, znajduje się zaledwie cztery minutki spacerkiem od Międzynarodowych Targów Poznańskich. Pyszne desery, bezcenna atmosfera no i ten wystrój. Polecam.

 

 

 

You may also like

Dodaj komentarz