Smak kawy i risotto, czyli… ciao Bergamo!

Tak jak już pisałam w poprzednim poście, w Bergamo warto czasem „zabłądzić” gdzieś w wąskich, bocznych uliczkach. W uliczkach, które z gracją serwują nam całą „włoskość” miasteczka, to właśnie tam znajduje się większość najlepszych kawiarenek, restauracji i sklepików, które kuszą zapachem świeżej kawy i słodkich ciasteczek. Być we Włoszech, nie wypić espresso i nie zjeść risotto to trochę jakby być w Paryżu i nie wjechać na wieżę Eiffla.

Miasteczko nie jest duże. Pogoda była tego dnia przepiękna, więc wędrowałam tak sobie powoli „chłonąc” słońce, mijając zaparkowane co kawałek kolorowe włoskie skutery oraz podziwiając widoki. Postawiłam na bardzo leniwy dzień, który przecież pierwotnie miał wyglądać zupełnie inaczej. Nie żałuję jednak, bo to była świetna decyzja. 

Continue Reading

Bergamo – włoska perełka niedaleko Mediolanu

Włochy pierwszy raz odwiedziłam jako nastolatka, będąc w pierwszej klasie liceum. Pojechałyśmy wtedy z mamą na dwutygodniową wycieczkę po Francji a ostatnim punktem podróży był Mediolan, stamtąd miałyśmy samolot do Polski. W Mediolanie spędziłam tylko kilka godzin jednak już wtedy wiedziałam, że muszę tam znów pojechać, może sprawiło to „miasto mody” a może coś zupełnie innego, nie wiem. Italia zawróciła mi w głowie tak bardzo, że kolejny wyjazd stał się moim prezentem na osiemnaste urodziny. Objechałam wtedy ten kraj, odwiedzając wszystkie najważniejsze i najciekawsze miejsca. Uwielbiam Włochy za piękną pogodę, pyszne jedzenie, wspaniałe zabytki, uśmiechniętych ludzi i za ten niepowtarzalny klimat. I choć byłam tam już wielokrotnie, za każdym razem odkrywam ten kraj na nowo.

Continue Reading

Gotowa na bal

Uwielbiam piękne wnętrza. Złocenia, sztukaterie i zdobienia. Od dawna marzyłam o sesji zdjęciowej w pałacu lub jakimś zacnym dworku. Szukałam miejsca gdzie można by było wybrać się w ładnej sukience, z aparatem fotograficznym w ręku. Tę przepiękną salę balową znalazłam przypadkiem w całkiem niepozornym budynku i to w miejscu do którego podróżowałam już wielokrotnie. Dziś jednak nie zdradzę Wam gdzie to jest. O tym będzie w osobnym poście. A na razie zapraszam do zapoznania się ze stylizacją, która choć nie była zaplanowana pięknie wpisała się w tło tej cudownej sali.

Continue Reading